Bawarka to dla wielu osób napój kojarzony z dzieciństwem. Mocna czarna herbata z mlekiem i cukrem towarzyszyło wielokrotnie kanapkom na śniadanie. Część osób kojarzy też bawarkę, jako sposób na angielski napój. Zwyczaj picia herbaty z mlekiem szczególnie popularny jest w Wielkiej Brytanii. Podpowiadamy przepis na tradycyjną bawarkę. Oto przepis na wersję podstawową herbaty z mlekiem: Składniki: 1 łyżeczka czarnej herbaty liściastej (może być Assam, Ceylon lub Darjeeeling), 1 łyżeczka czarnej liściastej herbaty Earl Grey, wrzątek – około 1,5 szkl., mleko – ilość wg uznania, miód lub cukier – opcjonalnie. Przygotowanie: do imbryczka wsypujemy obie Pelargonia czerwona BAWARKA, mniej wymagająca o intensywnym kwitnieniu. Jedną z najbardziej popularnych kwiatów balkonowych jest pelargonia zwisająca. PELARGONIA BAWARKA to podwójna Dziś wjechała do nas NA MAAAXA SEROWA PIZZA 4 SERY NA ŻYCZENIE NASZEGO KLIENTA Bistro Bawarka - Pizzeria · November 22, 2019 By pobudzić wytwarzanie mleka, stosuje się również prawidłowe przystawianie dziecka do piersi. Są to sposoby sprawdzone, istnieje jednak też sporo mitów na temat pobudzenia laktacji. Bawarka a laktacja – napój ten nie wpływa na wytwarzanie mleka, tak jak inne płyny ma działanie nawadniające. Do czynników, które mogą zaburzyć Pod spodem znajdują się linki do zewnętrznych słowników, w których znaleziono informacje związane z rzeczownikiem bawarka: » Wyjaśnienie znaczenia rzeczownika bawarka. » Opisy krzyżówkowe rzeczownika bawarka. » Szukaj informacji o rzeczowniku bawarka w wyszukiwarce Google. » Wyrazy bliskoznaczne dla rzeczownika bawarka. CB9N. Jestem na etapie walki o rozhuśtanie laktacji. Od poniedziałku mimo stosowania herbatek laktacyjnych, leku homeopatycznego, przystawiania małej co 2-1,5 godziny i ściągania potem po 15 minut z każdej piersi pokarmu laktatorem laktacja ani drgnęła 🙁 Czy to jeszcze za wcześnie? A może powinnam jeszcze częściej lub dłużej ściągać pokarm? Jestem załamana bo Nelka od wczoraj poznaje smak sztucznego mleka bo skończyły się zapasy, ja ściągam maksymalnie 50 ml a ona potzrebuje około 100-120 ml. Marta i Nela Wlkp Gdy boisz się, że masz za mało pokarmu Zbyt mała ilość pokarmu, to najczęściej podawana przez matki przyczyna rozpoczęcia dokarmiania, co dość szybko doprowadza do przedwczesnego zakończenia karmienia piersią. Wiele sytuacji nie jest jednak rzeczywistym niedoborem, a jedynie przejściowym kryzysem laktacyjnym (obniżenie poziomu prolaktyny) lub wynika ze wzmożonego niepokoju matki o stan dziecka. Sporo matek, zwłaszcza pierwszego dziecka, wpada w stany niepokoju bez racjonalnej przyczyny. Często objawy fizjologiczne wywołują tak duży niepokój i niezadowolenie z siebie, że matka wpada w panikę, że jej dziecko jest zagłodzone lub chore. Należy więc z dużą ostrożnością podchodzić do skarg typu “mam za mało pokarmu”. Pierwszym i najważniejszym zadaniem jest odróżnienie sytuacji pozornego niedoboru od rzeczywistego obniżenia laktacji, spowodowanego nieprawidłowym przebiegiem karmienia. POZORNY NIEDOBÓR POKARMU Kiedy matce tylko wydaje się, że ma zbyt mało pokarmu, zadaniem pracownika służby zdrowia jest uspokojenie jej i upewnienie się, że matka postępuje prawidłowo. Wzmocnienie jej wiary we własne możliwości i sposoby postępowania z dzieckiem oraz nauczenie jak obiektywnie oceniać skuteczność karmienia to główne elementy “leczenia”. W czasie trwania kryzysu laktacyjnego matka powinna nastawić się na karmienie według potrzeb dziecka, nawet jeśli będzie musiała karmić dużo częściej niż dotychczas. Tylko częste ssanie piersi może przywrócić prawidłowy poziom hormonów i “przełamać” kryzys. Oto wskaźniki skutecznego karmienia: • Aktywne ssanie i słyszalny odgłos połykania (5-15 min) • Przynajmniej 8 karmień / dobę, prawidłowa pozycja i przystawienie • Odczucia związane z wypływem pokarmu (mrowienie, napięcie, krople pokarmu płynące z drugiej piersi) • Rozluźnienie piersi po karmieniu – wyraźniej odczuwane w pierwszych tygodniach po porodzie; po ustabilizowaniu laktacji (po 6 tygodniu) i gdy karmienia są dostatecznie częste, piersi są miękkie przed i po karmieniu • Dziecko aktywne, zadowolone • 2 - 5 stolców w ciągu doby • 6 - 8 mokrych pieluch w ciągu doby, mocz jasny, bezwonny • Odpowiednie przyrosty masy ciała (120 – 240 /tydzień) Monitorowanie masy ciała: W Książeczce Zdrowia Dziecka jest zapisana masa urodzeniowa, a także masa ciała w dniu wypisu ze szpitala. Obliczając przyrost masy ciała należy od masy ciała w danym dniu odjąć najniższą znaną masę dziecka (nie urodzeniową, ale np. tę z dnia wypisu) i wynik podzielić przez liczbę dni lub tygodni. Prawidłowy przyrost masy na tydzień wynosi 120 – 240 gram i odpowiednio na dobę: 17 – 34 gram. W pierwszych trzech miesiącach życia przyrosty masy ciała są zazwyczaj duże i typowo wynoszą 800-1200 g/m-c (zdarza się nawet 2000 g/m-c). Jako minimum przyjmuje się 500 g/m-c. W kolejnych miesiącach I półrocza przyrosty masy ciała są nieco mniejsze i wynoszą około 400-500 g/m-c. Patrz też: Jeśli dziecko słabo rośnie Praktykowane wciąż jeszcze ważenie dziecka przed i po karmieniu nie jest miarodajne. Po pierwsze dlatego, że wartość odżywcza i kaloryczna pokarmu zmienia się w ciągu doby. Po drugie nie istnieje wzorzec, do którego można porównać pobraną (wyssaną) przez dziecko ilość pokarmu. Rzeczywiste obniżenie laktacji O rzeczywistym obniżeniu laktacji można pomyśleć, jeśli obserwujemy: • Rzadkie karmienia (mniej niż 8 na dobę) • Nie słychać połykania • Dziecko bez przerwy chce być przy piersi, dużo płacze • Dziecko jest mało aktywne, przesypia więcej niż 4 godziny (oszczędzanie energii) Rzeczywiste obniżenie laktacji można rozpoznać jeśli obserwujemy: • Mniej niż 2 żółte stolce na dobę • Ciemne, zielonkawe stolce od 4 – tej doby • Mniej niż 6 mokrych pieluch od 4 – tej doby • Mocz jest ciemny, o ostrym zapachu • Objawy odwodnienia Rzeczywiste obniżenie laktacji potwierdza: • Spadek masy ciała powyżej 10% masy urodzeniowej • Przyrosty masy ciała mniejszy niż 17g/dobę lub 120g/tydzień • Dziecko nie osiąga masy urodzeniowej po 3 tygodniach • Krzywa wzrostu ostro spada Przyczyny Główne: • Nieprawidłowa technika karmienia • Zbyt mała częstość karmień, zbyt krótkie karmienia, zaprzestanie nocnych karmień • Dokarmianie, dopajanie, używanie kapturków, podawanie smoczków-gryzaczków Rzadsze, ale trzeba je brać pod uwagę: • Niedorozwój tkanki gruczołowej, niedomoga hormonalna matki • Przewlekły stres, przemęczenie matki • Choroba dziecka, wcześniactwo (słabe, nieefektywne ssanie) Czy wiesz, że laktację obniżają: • Leki • Palenie papierosów i narażenie na dym papierosowy • Alkohol • Choroba • Skrajne niedożywienie • Ciąża Jak odbudować laktację: Podstawą udanego przywrócenia laktacji jest silna motywacja matki. Znając sytuacje, gdy rozbudzono laktację u kobiet, które nie urodziły dziecka, wiemy na pewno, że w większości przypadków rzeczywistego niedoboru pokarmu, relaktacja jest możliwa. Oto kolejne kroki “leczenia”: Skorygowanie wszystkich nieprawidłowości związanych z karmieniem Wyeliminowanie wszystkich możliwych czynników zaburzających laktację Zwiększenie stymulacji gruczołów piersiowych przez karmienie co 1,5 godziny w dzień, co 3 godziny w nocy (przynajmniej 10 - 12 karmień /dobę), podawanie obydwu piersi w czasie jednego karmienia Odpoczynek, najlepiej razem z dzieckiem w łóżku Stosowanie środków uznawanych za mlekopędne (koper, anyżek, czarnuszka, Galaktogel) Jeżeli zaburzenia w przyroście masy ciała są duże, konieczne jest dokarmianie dziecka. W tym celu, należy odciągać pokarm przy pomocy elektrycznego laktatora. Jeżeli dziecko ssie słabo lub nieprawidłowo, przez kilka pierwszych dni należy skoncentrować się głównie na na odciąganiu. Jeśli odciąganego pokarmu jest za mało należy uzupełniać porcje mieszanką hypoalergiczną. Nie należy dokarmiać dziecka po każdym karmieniu. Jeśli przyrost masy mieści się między 100 – 90g/tydz. wystarczą 3 porcje po 40 – 60 ml na dobę. Jeśli poniżej 90 g/tydzień – 5 porcji po 60 ml na dobę. Pokarm podaje się kubeczkiem, drenem, strzykawką. Praktyczny jest także zestaw SNS (System Wspomagający Karmienie firmy Medela), dzięki któremu dokarmianie odbywa się przy piersi. Masę dziecka kontroluje się co 2 - 3 dni, w miarę normalizowania przyrostów wagowych stopniowo zmniejsza się dokarmianie. Ja teĹĽ miaĹ‚am przeboje i rewolucje z tyg mÄ™ki pĹ‚aczu, bolÄ…ce brodawki... AdaĹ› wiecznie gĹ‚odny.... dostaĹ‚ butelkÄ™ 6 dni karmiony mlekiem modyfikowanym....wzięłam siÄ™ za siebie i wrĂłciĹ‚am do piersi, bez wspomagania sztucznym... pierwsze dwa dni byĹ‚o ciężko, ale siÄ™ udaĹ‚o Adas nadal pĹ‚acze, taki z niego typ po prostu "wrzaskun pospolity"Ale to Ty musisz,,,,musisz chcieć karmić piersiÄ… !katiek dobrze pisze woda woda i jeszcze raz woda 2 litry to jest minimum. --------------------Mama Natalci(6) i Adasia(3) Jeszcze w ciąży – spodziewając się dziecka, większość kobiet nastawia się na karmienie piersią. Mimo że jest to zupełnie naturalne i najzdrowsze rozwiązanie, początki karmienia bywają trudne. Często już przy pierwszych problemach świeżo upieczona mama sięga po mleko modyfikowane, a to niestety pierwszy krok do zmniejszenia ilości pokarmu i zaniknięcia laktacji. Czym jest laktacja? Przyszłe mamy zawsze mają wątpliwości, czy poradzą sobie z przystawieniem dziecka do piersi, czy będą miały wystarczającą ilość pokarmu? Czy dziecko karmione piersią się najada i jak to sprawdzić? czym jest laktacja i z jakimi wiąże się problemami? Jak poradzić sobie z nawałem, a jak z małą ilością pokarmu? Czy karmiąca mama musi stosować szczególną dietę, albo unikać jakiś leków? Co to jest laktacja i kiedy się pojawia? Co pomaga w prawidłowej laktacji? Nawał, zapalenie piersi – jak sobie poradzić z nadmierną ilością mleka? Za mało pokarmu – jak pobudzić laktację i zwiększyć ilość pokarmu? Zakończenie karmienia piersią – jak zatrzymać laktację Dieta mamy karmiącej Laktacja a leki Laktacja a sport Co to jest laktacja i kiedy się pojawia? Karmienie piersią jest najbardziej naturalnym sposobem żywienia niemowląt. Pokarm mamy jest substancją unikatową, o niezwykłym składzie i walorach zdrowotnych. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by maluszki do 6 miesiąca życia były karmione wyłącznie mlekiem matki. WHO propaguje także karmienie piersią do 2 roku i dłużej, jako uzupełnienie rozszerzanego stopniowo jadłospisu dziecka. Laktacja to proces wytwarzania mleka przez gruczoły umieszczone w kobiecych piersiach. Prawidłowo przystawione do piersi dziecko, poprzez ssanie i drażnienie brodawki potęguje wytworzenie prolaktyny i oksytocyny w organizmie matki. Hormony te odpowiedzialne są za wytworzenie i wypływanie mleka. Laktacja uruchamia się naturalnie u kobiety zaraz po porodzie. Nie ma znaczenia rodzaj porodu, a sam fakt urodzenia maleństwa. Brak łożyska pozwala pobudzić laktację. Organizm kobiety przygotowuje się do produkcji mleka już od 16 tygodnia ciąży, w ostatnim okresie mogą następować okresowe wypływy, ale nie jest to regułą. Dziecko powinno być w miarę możliwości przystawione do piersi zaraz po urodzeniu, tak by pobudzić jeszcze bardziej wytwarzanie mleka. U pań, które rodziły w narkozie, kontakt z dzieckiem jest odsunięty w czasie, ale to nie wyklucza karmienia piersią. Wymaga więcej cierpliwości, bowiem laktacja uruchamia się z niewielkim opóźnieniem. Każda kobieta może karmić piersią swoje dziecko. Nie ma znaczenia wielkość piersi. Rozmiar gruczołów, odpowiedzialnych za wytwarzanie mleka, jest podobny u wszystkich pań, niezależnie od wielkości miseczki. Jeżeli mama ma wklęsłe brodawki, powinna przed podaniem dziecku piersi, odciągnąć trochę mleka. Laktator pomaga „wyciągnąć” brodawkę na zewnątrz. Z czasem piersi dostosowują się do nowej roli i dziecku łatwiej je uchwycić. Co pomaga w prawidłowej laktacji? Laktacja to naturalny proces, ale mama może ją wspomóc albo wyciszyć. Istnieje kilka trików, które pomagają w utrzymaniu karmienia piersią przez dłuższy okres czasu: spokój i odprężenie (dobry nastrój mamy służy nawiązywaniu silnej więzi z maluszkiem, a zrelaksowany organizm spokojnie wytwarza mleko); stres zawsze działa negatywnie na laktację; częste karmienie piersią (co 2-3 godziny w ciągu dnia oraz co 3 godziny w nocy u noworodków); w przypadku braku możliwości przeprowadzenia któregoś z karmień trzeba odciągnąć jak najwięcej mleka za pomocą laktatora karmienie ok. 40 minut na początku, potem dziecko wprawi się w ssanie i będzie najadało się w ok. 20 min prawidłowe przystawienie dziecka do piersi; wygodna pozycja (klasyczna, leżąca lub „spod” pachy, wygodna zwłaszcza dla mam po cesarce) Jak prawidłowo przystawić dziecko do piersi? Mamie i dziecku powinno być zawsze komfortowo podczas karmienia piersią. Dlatego należy przyjąć najwygodniejszą dla siebie pozycję. Maluszek powinien szeroko otworzyć buzię, by uchwycić całą brodawkę i część otoczki. Można go do tego nakłonić delikatnie miziając go po policzku lub brodzie. Następnie przystawiamy dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka. Jeżeli niemowlę chwyci pierś za płytko, za sam sutek, wówczas może być to bolesne dla mamy. Część otoczki powinna także znaleźć się w buzi dziecka. Kobieta w pierwszych minutach karmienia odczuwa lekkie mrowienie w piersi. Jest to naturalne uczucie przy wypływie mleka. Powinno być słychać miarowe połykanie. Cmokanie jest znakiem, że maluch nieprawidłowo uchwycił pierś. Wraz z opróżnianiem piersi z pokarmu, pierś staje się miękka. Warto podać dziecku także drugą pierś, tak by mieć pewność, że się najadło do syta. Zaczynamy karmienie zawsze od tej drugiej piersi, czyli z tej, z której karmiłyśmy ostatnio. Chodzi o to, by obie piersi były równomiernie opróżnianie i żadna, nie była zmuszona do zwiększonej produkcji mleka. Problemy z bolącymi brodawkami Początki karmienia piersią mogą przysparzać pewne trudności. Przy przepełnionych piersiach mama może odczuwać pobolewanie w piersiach, a dziecko może mieć problem z uchwyceniem brodawki. Warto najpierw odciągnąć, nawet ręcznie, kilka kropli mleka, by ułatwić dziecku chwycenie piersi. Brodawki mogą na początku być obolałe i popękane. Można ratować się maścią rumiankową lub kremem z lanoliną (nie trzeba ich zmywać przed karmieniem). Najlepiej jednak, po karmieniu, po prostu na obolałych sutkach rozsmarować niewielką ilość mleka. Mleko matki ma także działanie gojące. Piersi nie należy wówczas ściskać w zbyt dopasowanym biustonoszu. Lepiej też nie spać na brzuchu, by delikatny naskórek miał szansę się zregenerować. Z czasem brodawki się uodparniają i przystawienie do piersi nie powinno powodować dyskomfortu. Jak zmienia się mleko matki – siara i mleko dojrzałe Pierwsze mleko mamy to tzw. siara. Gęste mleko o żółtym zabarwieniu posiada dużo białka i przeciwciał (immunoglobuliny). Mimo że jest go niewiele, jest bardzo wartościowe. Jego ilość, choć niewielka, w pierwszych dobach po porodzie jest wystarczająca dla dziecka. Dopiero po kilku dniach od porodu piersi mamy zaczną wydzielać dojrzałe mleko. Kobieta po porodzie powinna systematycznie przystawiać maluszka do piersi (co najmniej co 2-3 godziny). Częste karmienie jest istotne, dla dalszej produkcji mleka, ale też daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Pomaga także w obkurczaniu się macicy. Skład mleka zmienia się wraz ze wzrostem maluszka. Inne składniki występują w nim, jeśli dziecko ma 2-3 miesiące, inne gdy ma roczek. Innymi słowy rośnie razem z niemowlakiem. Dlatego czarnorynkowe oferty sprzedaży kobiecego mleka są obarczone dużym ryzykiem – kupujący nie wie w jakim wieku jest dziecko oraz jaki styl życia i diety prowadzi mama z ogłoszenia. Mleko dojrzałe jest w pełni wartościowym pokarmem. Maluszka nie trzeba dopajać, ani dokarmiać. W pierwszej fazie, mleko jest bardziej rozwodnione, służy zaspokojeniu pragnienia. Następnie staje się gęstsze i bardziej odżywcze. Nawał, zapalenie piersi – jak sobie poradzić z nadmierną ilością mleka? Zazwyczaj w 2-3 dobie po porodzie następuje nawał, czyli wzmożona produkcja mleka. Piersi znacznie się powiększają (nawet o dwa rozmiary), są ciepłe i bardzo nabrzmiałe. Świeżo upieczone mamy, często mówią, że dosłownie tryskają mlekiem. Mleka jest dużo, bowiem organizm reaguje na potrzeby dziecka. Jeżeli malec będzie przystawiany regularnie do piersi problemy z nawałem same się regulują. Piersi przyzwyczajają się do wytwarzania większej ilości mleka, a maluszek do opróżniania piersi z całego pokarmu. Maluszka trzeba jak najczęściej przystawiać do piersi, tak by nie doprowadzić do zastoju pokarmu. Wówczas, zazwyczaj jedna z piersi staje się bardzo twarda i ciepła. Jeżeli zatkają się kanaliki, którymi przepływa mleko, w piersi mogą pojawić się guzki. Grudki mogą powstać, gdy kobieta nieregularnie przystawia dziecko do piersi. Dochodzi wtedy do zatkania kanalika na skutek zastoju, zbyt dużej ilości pokarmu. Może też zdarzyć się, że guzek pojawia się na piersi z powodu zbyt obcisłego biustonosza. Wówczas grudka pojawia się np. w miejscu, gdzie pierś uciśnięta jest przez fiszbinę. Guzki są bolesne. Pomocne mogą być wtedy okłady termoforem, ciepły prysznic, czy delikatny masaż. Przede wszystkim jednak pomaga częste karmienie dziecka. Grudki mogą „wędrować” po piersi, kiedy zastój przesuwa się w powoli odblokowywanym kanaliku. Zbawienne mogą okazać się okłady na piersi z chłodnych, stłuczonych liści białej kapusty. Zawsze warto w takiej sytuacji skonsultować się z położną z poradni laktacyjnej. Jeżeli guzki będą się utrzymywały albo jeżeli pojawi się gorączka, a przepełniona pierś będzie nadal bolała, należy udać się do lekarza. Może to być to oznaka zapalenia piersi. W razie produkowania większych ilości pokarmu niż potrzebuje nasze dziecko można wspomóc Fundację Bank Mleka Kobiecego. Fundacja ma placówki w większych miastach w Polsce. Dawczynie przechodzą wywiad epidemiologiczny, badania krwi i samego mleka. Pokarm oddawany jest bezpłatnie, ale fundacja zapewnia laktatory. Biorcami są dzieci, które nie mogą być karmione naturalnie przez swoje mamy, szczególnie wcześniaki i chore noworodki. Mleko kobiece jest dla nich nie tylko pokarmem, ale i lekiem. Za mało pokarmu – jak pobudzić laktację i zwiększyć ilość pokarmu? Niemowlę bardzo szybko rośnie i rozwija się z błyskawicznym tempie. W pierwszych miesiącach życia, średnio co 3-6 tygodni, następuje skok rozwojowy u maluszka. Jeżeli młoda mama jest tego świadoma, łatwiej poradzi sobie z gwałtownym wzrostem apetytu u dziecka. Maluch potrzebuje wówczas więcej pokarmu, dlatego chcą pobudzić mamę do większej produkcji mleka potrafi przez 1-2 doby dosłownie „wisieć” na piersi. Wiele kobiet ma wtedy wrażenia, że ma za mało pokarmu i często za namową najbliższych sięga po mleko modyfikowane. Podawanie, w takiej sytuacji butelki jest błędem. Maluszek się rozleniwia pijąc przez smoczek – nie musi w to wkładać praktycznie żadnego wysiłku. Nie będzie czuł potrzeby ssania piersi, a te nie będą miały szansy wyprodukować odpowiedniej ilość mleka. Dlatego do końca 6 miesiąca dziecka najlepiej nie podawać maleństwu butelki, nawet z wodą. Szczególnie w czasie letnich miesięcy nieświadome mamy próbują “dopajać” niemowlę wodą, podczas gdy jedynym piciem potrzebnym maluchowi jest mleko. Po kilku minutach picia pierwszego, bardziej wodnistego mleka maluch zwykle sam porzuca pierś. Młode mamy mogą uważać, że skoro ich dziecko ciągle domaga się piersi, to mają za chude mleko. Nic bardziej mylnego. Po prostu mleko mamy jest lekkostrawne. Dziecko ma prawo być głodne nawet co 1,5-2 godziny. Warto uzbroić się w cierpliwość. W okresach wzmożonego zapotrzebowania na pokarm dużo odpoczywać i jak najwięcej przystawiać dziecko do piersi. Warto karmić w nocy, bowiem między 1 w nocy a 5 rano poziom prolaktyny w organizmie kobiety jest największy. Intuicja podpowiada zazwyczaj najlepsze rozwiązania. Jeśli mama czuje, że pokarmu jest za mało, widzi, że jej maluszek nie przybiera na wadze można wspomóc się herbatkami ziołowymi, czy suplementami diety, które pomagają stymulować laktację. Zawsze jednak warto poradzić się położnej w poradni laktacyjnej. Ona z pewnością uspokoi świeżo upieczoną mamę i pomoże w bieżących problemach z karmieniem. Zakończenie karmienia piersią – jak zatrzymać laktację? Decyzja o zakończeniu karmienia piersią powinna być dobrze przemyślana. Wpływają na nią różne czynniki, choć najczęściej jest to powrót do pracy zawodowej. W chwili obecnej młode mamy mają roczny komfort opieki nad dzieckiem w postaci urlopu lub zasiłku macierzyńskiego. Nawet po powrocie mają skrócony czas pracy lub mogą robić przerwy na odciągnięcie pokarmu. Warto z tych przywilejów korzystać szczególnie, że dla roczniaka mleko jest uzupełnieniem diety, więc karmienie rano oraz po powrocie w zupełności wystarczą. Zaś karmienie piersią ułatwi maluchowi rozstanie z mamą na tak wiele godzin i podbuduje jego pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa w czasie, gdy pozostaje pod opieką niani lub żłobka. Jeśli mama podejmie decyzję o zakończeniu laktacji, wystarczy nie dawać dziecku piersi. W razie zatorów można przez jakiś czas wspomagać się laktatorem. Mleka będzie coraz mniej aż pewnego dnia produkcja ustanie zupełnie. Dieta mamy karmiącej Już w ciąży kobieta zwiększa zapotrzebowanie energetyczne. Podobnie jest w okresie karmienia piersią. Dziecko wraz z mlekiem wyciąga z mamy ok. 500 Kcal dziennie. Dlatego dieta powinna być urozmaicona i lekkostrawna. Ale jednocześnie młoda mama nie powinna stosować żadnych surowych reżimów dietetycznych. Odchudzanie się jest niewskazane. Należy pamiętać, że karmiąc piersią w naturalny sposób łatwiej zrzuca się nadprogramowe kilogramy, które zgromadziło się podczas ciąży. Zalecana w przeszłości bawarka, czyli herbata z mlekiem, nie ma żadnych naukowo udowodnionych efektów w pobudzaniu laktacji. Ale można ją spokojnie pić, jeśli tylko młoda mama lubi herbatę po angielsku. Czy karmiąc piersią można jeść wszystko? W zasadzie tak – karmiąc można jeść wszystko. Wszystko co je mama przenika do mleka, ale jest już odpowiednio przetworzone, dlatego nie może zaszkodzić dziecku. Oczywiście smażone, ciężkostrawne, potrawy, czy pełne pustych kalorii przekąski, nie powinny gościć codziennie na stole młodej mamy, chociażby ze względu na jej zdrowie. Aby mleko było pełnowartościowe, kobieta powinna mieć zdrową, zbilansowaną dietę. Ale jeśli od czasu do czasu, ma ochotę na małą kawę, czy ciastko, nie powinna sobie odmawiać przyjemności. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Czego należy unikać podczas karmienia piersią Bezwzględnie w okresie karmienia piersią należy wyeliminować spożycie alkoholu. Nie wolno także palić. Zarówno alkohol, jak i nikotyna przenikają do mleka matki. Warto ograniczyć picie mocnej kawy i herbaty, a także napojów bogatych w kofeinę np. coli. Nadmierna ilość kofeiny może działać na dziecko pobudzająco. Laktacja a leki Nie każde leki będzie można przyjmować w okresie karmienia piersią. Na większości ulotek dołączonych do lekarstw, często nawet tych ziołowych, znajdziemy informację, że leku nie zaleca się w okresie ciąży oraz karmienia piersią. Dlatego warto konsultować się z lekarzem, czy i w jakiej ilości dany lek można przyjmować. Podczas karmienia piersią można także stosować, bezpieczną dla dziecka, doustną antykoncepcję. Należy tylko poinformować ginekologa, że nadal karmimy dziecko piersią, a on z pewnością przepisze leki odpowiednie dla matek karmiących. Dostępny jest także w internecie profesjonalnie przygotowany Laktacyjny leksykon leków (twórcą jest prof. Thomas W. Hale). Wykaz jest aktualizowany co dwa lata. W razie wątpliwości można się upewnić, czy substancje wchodzące w skład przepisanego nam lekarstwa nie zaszkodzą karmionemu przez nas maluszkowi. Laktacja a sport Uprawianie sportu po ciąży, kiedy kobieta karmi piersią, jest jak najbardziej wskazane. Pomaga szybciej dojść do formy, zrzucić zbędne kilogramy i odstresować się. Właściwie nie ma przeciwwskazań, jeśli chodzi o rodzaj sportu. Należy pamiętać tylko o tym, że karmiąc piersią, biust jest wyjątkowo obciążony i znacznie powiększony. Warto zainwestować w dobry biustonosz sportowy. Po pływaniu na basenie należy dobrze umyć piersi, by nie pozostał na nich chlor, a wysuszone sutki można posmarować kremem z lanoliną. Niewskazane jest zbyt forsowne trenowanie. Intensywny trening może zmieniać smak mleka (zwiększona ilość kwasu mlekowego w organizmie kobiety) oraz nieznacznie hamować laktację. Smak pokarmu powinien wrócić do normy po ok 60-90 minut od wysiłku fizycznego. Kwas mlekowy, nawet jeśli pojawi się w mleku mamy, nie ma negatywnego wpływu na maleństwo. Fakty i mity dotyczące karmienia piersią: – FAKT – używanie smoczka- uspokajacza oraz butelki wpływają na problemy z laktacją – MIT – robienie dłuższych przerw w karmieniu, żeby mleko się nazbierało i dziecko się najadło – FAKT – pewność siebie mamy w zakresie karmienia piersią oraz spokój wpływają korzystnie na laktację – MIT – dzieci powinno dopajać się wodą – FAKT – sport i karmienie piersią pomagają schudnąć bez wysiłku i wyrzeczeń – MIT – matce karmiącej nie wolno nic jeść oprócz chleba i mleka, bo warzywa i owoce szkodzą dziecku i powodują kolki – FAKT – zbilansowana dieta matki to zdrowszy maluch – MIT – w czasie karmienia można pić alkohol i palić papierosy – FAKT – podczas karmienia można czasem pozwolić sobie na drobne ekstrawagancje np. filiżankę kawy czy słodycze – MIT – matka karmiąca nie zajdzie w ciążę – FAKT – istnieją leki (również antykoncepcyjne), które można przyjmować karmiąc piersią, należy je tylko skonsultować z lekarzem – MIT – mleko modyfikowane jest lepsze Źródła: – – Laktacyjny leksykon leków – Nehring-Gugulska M., Żukowska-Rubik M., Karmienie piersią w teorii i praktyce – Gontarek K. materiały z poradni laktacyjnej Centrum Medycznego im. dr Ludwika Rydgiera w Łodzi Autor: Marcin „Częste karmienie jest istotne, dla dalszej produkcji mleka, ale też daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Pomaga także w obkurczaniu się macicy.” Widok (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 11:55 Dziewczyny od dwóch tygodni sciagam pokarm laktatorem i teraz chciałabym już przestać. Nie mam dużo mleko i dlatego moje dziecko je mleko modyfikowane. Czy mam poprostu odstawić laktator czy jakoś zmniejszyć częstotliwość sciagania? W tej chwilii sciagam co 6 godzin ale nawet po 8 moje piersi nie są nabrzmiałe. 1 1 ~asia (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 11:59 Skoro sciągasz to dajesz sygnał piersiom do produkcji mleka i je masz, czemu nie chcesz karmić? możesz podawać pierś na zmianę z modyfikowanym a przy pomocy konsultanta laktacyjnego masz szansę na karmienie tylko naturalne. Warto ! 4 13 konto usunięte (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:02 asia wydaje mi sie ze to raczej nie jest nasza sparawa czemu nie chce karmic zreszta sama napisala ze nie ma zbyt duzo pokarmu :) odciagaj mleko ale nigdy do konca po trochu wtedy piersi zaczna coraz mniej mleka produkowac:) 8 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:01 nie lepiej przystawiac dziecko zamiast sciagac pokarm i wylewac? czestsze przystawianie= wiecej pokarmu= najedzone dziecko. zreszta, to twoja sprawa... 3 13 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:02 Ciekawy temat. Ja ściągam już 4,5 miesiąca i dalej nie wiem jak zatrzymać laktację przy ściąganiu laktatorem. Tzn. niby wiem ale nie wiem jak mi to wyjdzie w praktyce. Możesz spróbować omijać poszczególne pory ściągania...tym bardziej jak piersi nie robią Ci się nabrzmiałe. 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:04 Kurcze dziewczyny nie wszystkim udaje się karmić dziecko prosto z piersi. Ja nie karmię z cycka ale młoda jest na moim mleku już 4,5 miesiąca i jest wszytko ok. Laska się pyta jak zatrzymać laktację przy ściąganiu pokarmu a Wy oczywiście: a nie lepiej karmić piersią?? wrrrr To nie są posty w odpowiedzi na jej pytanie!! 20 0 sbj (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:06 mniej ściągać, bo ściąganie mimo wszystko pobudza laktację - więc tylko tyle ile musisz, żeby nie bolały Cię piersi i pij dużo szałwi - szałwia zatrzymuje laktację 0 0 ~smith2002 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:06 odciagaj tylko troche i to tylko wtedy kiedy juz piersi beda naprawde pełne, do tego bardzo mało picia a jesli juz cos pijesz to niech to bedzie szałwia 0 1 alex (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:13 Ja swgo czasu mialam 2 opcje, tabletki na zatrzymanie laktacji, i druga to sciaganie mleka do zera i obwiązywanie sie bandażem elastycznym najmocniej jak się da, potem jak juz czujesz pod bandażem że piersi robią się "pełne" ściagasz bandaże odciągasz mleko i znowu bandazujesz. Jak masz malo pokarmu to powinno pomóc i może obys sie bez tabletek. Jednak po tabletkach po paru dniach mleka nie będzie. 1 9 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:33 To racja, że zatrzymanie laktacji nie jest łatwe. Ile była dała żeby móc normalnie karmić córeczkę piersią:( byłam mega pozytywnie nastawiona do karmienia, pokarmu dużo, technika karmienia ok... i co???? W 7tyg. życia zdiagnozowana książkowa nietolerancja laktozy.... Wiem, że niektóre mamy karmią mimo to piersią, u naszej córeczki niestety nie było to możliwe. Najpierw po diagnozie mleko bezlaktozowe enfamil o-lack tyłącznie (prowokacja) i potem dołączyłam pierś - karmiłam mieszanie. Niestety objawy nie mijały.... mała prężyła się, płakała, kupki masakra:( karmiłam 2 razy dziennie z piersi reszta mleko modyfikowane. Gdy tylko dawałam jej więcej razy pierś - znowu powtórka. Kilka dni temu robiłam z powrotem próbę, tym razem prowokację z piersią - i co.... znowu objawy nietolerancji:( .... mleka mam coraz mniej.... pozostanie mi jedynie mleko modyfikowane bo nie mogę patrzeć jak się córeczka "męczy" po moim mleku. Dieta bez nabiału też nic nie dała, delicol też nie, nawet to że ściągałam mleko I fazy.... Same widzicie, ze dobre checi to nie wszystko... czasem pokarm nie słuzy.... dlatego faktycznie nie ma co sie zastanawiac czemu ktos odstawia od piersi, czasem po prostu nie ma innego wyjscia;( [url:] 6 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:40 nie obwiązuje się piersi - to może wpłynąć na ich kształt w przyszłości Szałwia zasusza laktację - o ile będzie ci smakować, ja nie dałam rady. Można brać tabletki- ale to hormony i wpływają na samopoczucie, libido i zdrowie Naturalna metoda to jak już pisano, pomijać kolejne karmienie/odciąganie, ale maksymalnie do momentu wypełnienia piersi, tu trzeba odciągnąć aby nie doszło do zastoi. Może zadzwoń do jakiejś położnej/poradni laktacyjnej i poproś o poradę fachowców aby sobie nie zaszkodzić. 1 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:45 są dostepne leki, które zatrzymuja laktację... 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:47 Z poradniami jest ciężko bo babeczki lepiej się znają na naturalnym karmieniu a z tymi karmiącymi piersią inaczej to jest zawsze problem:) Szałwia dobry pomysł. Mi pomogła uspokoić laktację jak miałam nadprodukcję. 1 1 ~Pola (3 lata temu) 2 marca 2019 o 15:28 Hej pamiętasz może jak długo pilas ta szalwie? Też mam nadprodukcje 0 0 konto usunięte (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:49 Dziewczyny mi babcia dała rade że jak będę chciała juz karmić mała mam włozyc grzebień między piersi w biustonosz jeszcze nie probowałam ale spróbuje chyba że mleczko przestanie samo lecieć. 0 0 konto usunięte (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 12:54 juz przestac karmic:) 1 2 ~Mrówka (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 13:17 Ściągaj rzadziej. Ja ściągałam najpierw co 4 godziny w dzień, w nocy wcale, potem rano, po południu i późnym wieczorem, potem już tylko rano i wieczorem. Jak zepsuł mi się laktator elektryczny i przeszłam na ręczny, pokarm szybko zanikł. Z dwa dni jeszcze ściągnęłam tylko raz dziennie i po wszystkim. 1 1 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 13:29 ja miałam mleka bardzo duzo, zaczęłam ściągać rzadziej, potem w ogóle i ustało, trwało to miesiąc. oczywiscie lekarka od razu chciała mi "wepchnąć" hormony na zatrzymanie, ale po co? Przecież to sama natura, szkoda ze nie wszyscy o tym wiedzą.... 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 13:35 kwiatek, niektóre osoby nie zrozumieją tego, do momentu jak ich dziecka to nie spotka (choc oczywiscie nikomu nie zyczę)! Moja mama tez twierdzila ze TYLKO mleko mamy! Ja jej powiedzialam ze to moje dziecko i nie bede go zamęczac w imię jakiejs chorej idei!!! Kiedy mozna to mozna, czasem jednak trzeba odpuscic... wolałam przepłakać kilka tygodni ze nie mogę karmic niz zamęczyc dziecko. Moją też bolał w kółko brzuch, swędząca wysypka, katar alergiczny, ropiejący tyłek od kwaśnych stolców (a wszystko to od mojego "super mamusiowego mleczka!!!) 6 1 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 13:43 Oprócz szałwi pomaga też mięta - no i oczywiście żadsze ściaganie :) i tylko tyle aby piersi nie bolały. 1 0 ~Mrówka (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 13:52 Okruszek, popieram w 100%. Mój młody tak od 2 m-ca nie przepadał za karmieniem z piersi: a to pozycja nie taka, a to prawa pierś nielubiana, a to za mocno leci, za słabo, za dużo mleka, za mało mleka. Walczyłam z nim 2 miesiące. Potem musiałam wyjechać na 1 dobę, a mąż karmił butelką (oczywiście imitującą pierś:-). Po moim powrocie nie było szans na przystawienie do piersi. Walczyłam, płakałam. A mały też walczył i płakał. W końcu się poddałam. Jeszcze przez 2 tygodnie ściągałam, może pościągałabym dłużej, ale laktator elektryczny mi padł. A ręczny nie dał rady. Teraz nie karmię, mały ma skończone 5 miesięcy, oboje jesteśmy zadowoleni. Dostaje zupki, owoce i kaszkę i uwielbia wcinać z łyżeczki. Wkurza mnie tylko to ogólne nastawienie na karmienie piersią. Jak nie karmisz to jesteś złą matką. Nawet żeby zobaczyć opis mleka w internecie z nr 1, trzeba wyrazić na to zgodę. Paranoja jakaś. 3 1 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 14:02 Zgadzam się z Wami:) u mnie w rodzinie na szczęście odwrotnie:) sami na mnie "gadali' po co ja meczysz, daj spokoj'. Jednak pogodzic sie z tym nie jest latwo. Ja wciaz sie ludzie ze jak mala skonczy 3 miesiace to moze jednak sie uda, bo ta nietolerancja ustapi... dlatego co jakis czas odciagam mleko ale nie wiem czy sie utrzyma.... mam zapasy zamrozone w zamrazarce.....zanim jeszcze rozpoznano te nietolerancje. Poza tym sama na to 'cierpie', wiec wyobrazam sobie co czuje coreczka, dlatego..... poki co samo modyfikowane.... [url:] 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 14:15 Wkurza mnie tylko to ogólne nastawienie na karmienie piersią. Jak nie karmisz to jesteś złą matką. Nawet żeby zobaczyć opis mleka w internecie z nr 1, trzeba wyrazić na to zgodę. Paranoja jakaś. Popieram to co napisałaś pomimo ze moje 2 dzieciaczki są "cyckowe" wkurza mnie też taka gadka niektórych że tylko pierś a jak babka nie może karmić to już jest be,moja szwagierka urodziła niedawno córeczkę przez CC i nie może karmić piersią bo nie ma pokarmu na tyle dużo aby dziecko się najadło na jedno karmienie i to z bólem wydobędzie :( ,męczy nie tyle siebie co dziecko ,musi karmić MM i ja to rozumiem bo to nie jej wina czy mam ją za to zbesztać? Sa tacy którzy by to zrobili a najczęściej wypowiadają się ludzie którzy nie mają pojęcia o "tych" sprawach .Moja córcia dostaje czasami MM ze względu na to ze z synkiem miałam problem bo nie chciał pić wogóle i do tej pory nie pije a wypróbowałam chyba wszystkie na rynku ,jak z kimś rozmawiam i jest mowa o mleku i powiem że daję MM to jakieś dziwne obudzenie widzę i jak zaczyna mi ktoś ględzić że tylko pierś powinnam dawać to mówię że to czym się karmi to sprawa indywidualna każdej matki a doradcy niech pilnują swoich spraw :) 1 0 ~xxx (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 14:56 popieram w pełni Smith - takie zestaw działań na pewno zatrzyma laktację 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 15:12 nie mam czasu przeczytać co napisałyście ;) ściągałam 13 m-cy ;) jak kończyłam? co tydzień robiłam 1 ściąganie mniej :) mniej też piłam :P jak doszłam do 2 ściągań na dobę - to skróciłam ich czas - tylko ok 3 minut każda pierś :) pokarmu już prawie nie było ;) po tygodniu 1 krótkie ściąganie :) i od jestem wolna ;) nic nie brałam na zastopowanie :) ogólnie moja Ginekolog mówiła, że wystarczy przejść z pigułek antybocianowych typu Cerazette czy Azalia - na normalne pigułki i ilość pokarmu też się zmniejsza :) ja właśnie od jestem na Femodenie :) (nie kazała robić przerwy tylko z dnia na dzień zmienić tabletki) 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 15:38 a mnie wogole wkurza taka cała gadka...że jak nie moze karmic to wtedy mm jest okiej...a jak poprostu sie niechce karmic piersia to co do piekła? czy zawsze kobieta która podaje butle musi stosowac całe litanie- tłumaczenie dlaczego to ona nie moze, choc chce karmic? no dlaczego ? bo zaraz ktoś ją osądzi jaka to zła matka z niej... ja karmie piersia bo tak chce i nikomu nic do tego i niech mamy "butelkowe" tez karmia jak chca czy musza obojetnie...nie nasza sprawa...slatego nietłumaczcie sie kochane czemu podajecie butle a nie cycusia...dość tej nagonki:) a co do pytania to potwierdzam...mniej ściagań i szałwia:) 1 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 15:58 dokładnie aśku_85 ;-) a jak matka podaje dziecku danonki czy robi urodziny w mcdonalds to nie musi sie tłumaczyć czemu takim syfem karmi :p 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 16:00 a jak ! :) zaraz pefnie rozpeta sie wojna:p 0 0 konto usunięte (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 16:52 zgadzam siue w 100% z toba asku ja chociaz karmilam 3 miesiace tylko bo stracilam pokarm to sie z jednej strony cieszlylam bo to fajnie bylo tak raz w nocy odpoczac czy fajnie popatrzec jak i tatus karmi takiego maluszka:) 0 1 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 17:01 Ja równiez bardzo krótko karmiłam piersią - w sumie tylko kilka dni (nie będę się rozpisywac o powodach) i szczerze mówiąc do teraz bardzo żałuję że dłużej nie udało mi się jej karmić, ale wiem że zrobiłam to dla jej dobra. I bardzo denerowowały/denerwują mnie pytania Dlaczego nie karmię, dlaczego tak krótko? Czy naprawdę tyle osób uważa że matki karmiące mm muszą się tłumaczyć? Dlaczego? Pomimo tego że tak krótko karmiłam bardzo mi tego brakuje i mam nadzieję że następne dziecko uda mi się dłużej karmić, ale nie uważam żebym przez to że nie karmiłam piersią jestem w jakoś sposób gorszą matką. 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 17:04 A wracając do tematu to ja ściągałam tak rzadko jak to tylko było możliwe tzn w sumie jak już mi wkładki przesiąkały albo bardzo bolały piersi to dopiero ściągałam i to tylko do momentu poczucia ulgi, nigdy do końca. Laktacja skończyła mi się w sumie po ok 3-4 tyg. 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 17:17 Ja karmię piersią i mimo to, tez mnie denerwuję jak ktoś inny pyta matkę dlaczego niby nie karmi piersią "skoro może", "skoro ma pokarm"... Co to kogo...? Ilekroć idę z małą do pediatry to słyszę: "Ale piersią pani karmi"? Jakby to było oczywiste. Dzieci karmione mlekiem mod. mogą być równie zdrowe i równie blisko z matką jak te karmione cycem. 1 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 19:08 ja przestałam karmić bo 2 miesiące po porodzie trafiłam do szpitala na usunięcie pęcherzyka żółciowego a po powrocie do domu mała nie chciała już cyca...odciągałam pokarm laktatorem ale z dnia na dzień było go mnie...po tygodniu z dwóch piersi wychodziło mi ok 20 ml na dobę.. po prostu przestań ściągać regularnie, ja też nie miałam nabrzmiałych piersi...ściągałam coraz rzadziej i mleko całkowicie "wyschło" 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 19:33 powiem Wam, że ja przez całą ciążę byłam nastawiona na karmienie piersią... innej opcji nie brałam pod uwagę... wyszło jak wyszło - musiałam baaaaaaaardzo walczyć o każdą kroplę mleka... depresja poporodowa nie pomagała mi w tej walce - ciągle miałam wyrzuty sumienia "co ze mnie za matka? nawet nie potrafię wykarmić własnego dziecka" - to była masakra... straszna jest ta nagonka na karmienie piersią :/ moje 2 kumpele też bardzo szybko przestały karmić - i ciągle wszystkim musiały mówić "dlaczego" 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 20:03 ne czytalam calego watku,ale rada do pytajacej mamy: Nie odciagaj pokarmu regularnie. Przestan to robic i dopiero jak poczujesz,ze musisz sciagnij tylko tyle by poczuc ulge... Po prysznicem trzymaj piersi pod ciepla woda, to zapobiega powstawaniu zatorow. Wogole ne nalezy piersi teraz wychladzac... Ja skonczylam karmic piersia w maju,ale jeszcze kilka tygodni temu "cos" w piersiach mialam... niestety norma jest,ze nawet do roku po zakonczeniu karmienia cos w piersiach moze pozostac. Trzeba tylko dbac o to zeby nie powstawaly zatory bo od tego do stanu zapalnego droga krotka :/ 0 0 (11 lat temu) 17 grudnia 2010 o 22:08 bo ja dziewczynydo niedawna tez sie tłumaczyłam tylko ja z tego ze urodziłam przez cc...zawsze jak pada to hasło to życzliwi zadaja te głupie pytania:a czemu nie "normalnie"???? i zawsze cały swój porod opowiadałam usprawiedliwiajac sama siebie. Dzis mowie bo tak wyszło i koniec:) 1 0 ~Magda (3 lata temu) 10 sierpnia 2018 o 11:54 Zgadzam się z Panią 0 0 ~anonim (1 rok temu) 4 grudnia 2020 o 22:05 Tak się uśmiałam, że dziecko obudziłam :D XD 0 0 ~Mama Jessici. (5 lat temu) 14 kwietnia 2017 o 22:03 Ja sie odniosę do tej kobiety. Moja corka również od stwierdzoną został a Skaza białkowa na mleko krowie a codziennie mi wymiotowala po 2m. skąd moglam wiedzieć ze nie tolerancja na mleko odstawiłam w pełni sie poświęciła. Stałam się typowa warzywa oprócz brokuł. Owoce oprócz owoce oprucz włoskie i postaci smaki orzecorzechowe..nie można.. tak jak i smaki i aromaty pasty do zębów uczulaja..Od 6m życia sie tak naprawdę dopiero nami od 2 do 6m corka w dzień wymiotowaka codziennie do 4m a od 4m do 6 raz na 6m poszliśmy do pani I tak do dzisiejszego dnia a corka obecnie ma 18 jeden ktore które jej podaje to ze słoiczka kruli k indyk i kurczak również dostaje warzywa kaszę makarony z masla tylko moze FLORE LAIT w ubiegłą sobotę odstawilismy teraz walczę z rano i wieczorem piersi oraz obowiązuje sie bandaże i za dnia 3 razy po 2saszetki szauwie spijam.. pozdrawiam 0 0 ~a. (5 lat temu) 15 kwietnia 2017 o 13:06 nic nie da sie zrozumiec.... trolu. 0 0 ~ja (5 lat temu) 15 kwietnia 2017 o 13:23 Choć kupiłam to nigdy laktatora nie użyłam. Bywało na początku masakryczne, bo piersi pęczniały i bolało. Chodziłam z zimnymi okładami. Potem się dostosowało do dziecka i nie miałam już takich nawałów, z czasem jak już wprowadzałam inne pokarmy pokarmu się zaczęło robić coraz mniej i samo się przestało produkować. Moje piersi się zsynchronizowały z dziećmi. One w sumie się same po odstawiały. Dlatego myślę,że odciągać w ostateczności. A co do karmienia to dla mnie to było ciężkie przejście. Ugięłam się pod presją społeczną i karmiłam. Przed porodem to myślałam,ze oczywiście będę karmić. Technicznie niby wszystko ok ale ja mam jakąś nadwrażliwość. Teraz też ciągle mam podrażnienia, wszystko mnie uwiera, muszę uważać co noszę. Może to jakieś dziwne ale jakby jakimś cudem mi się 3 trafiło to już nie będę się katować. Nie miałam ran, konsultowałam się a tak mnie to bolało,że wyłam karmiąc. Stosowałam jakieś tam nakładki, kremy cuda i nic. Odbiera to całą przyjemność. Karmiłam pierwsze 10 miesięcy , drugie trochę krócej. Dobrze,że dzieciaki szybko załapały inne pokarmy, nie miały alergii ani jakimś dziwnym egzemplarzem chyba ale tak mam. Według mnie to nie ma znaczenia jak się karmi i nikomu nic do tego. Powody też jakie kto ma to jego sprawa. Tak jak z rodzajem porodu. Byle dziecku się krzywda nie działa. 4 0 do góry

bawarka na laktację forum