Obserwowanie portalu Flightradar24 często przynosi wiele ciekawych odkryć. To właśnie na tej interaktywnej mapie mogliśmy podziwiać specjalną "grafikę", którą na niebie narysował ostatni wyprodukowany Boeing 747 (ten sam model, który stanowi prezydencki Air Force One), ale też wiele słownych "przekazów" dla prezydenta Rosji w zamian za agresję na Ukrainę. Zobacz: Dni ISS są policzone.Tak stacja zostanie zepchnięta w atmosferę. Ekspert wyjaśnia, co pojawiło się na niebie Dziennikarze postanowili więc poprosić o komentarz eksperta. Karol Kołtowski. 13.10.2023 06:40. Trwa kolejna seria przelotów satelitów Starlink nad naszym krajem. W piątek 13 października 2023 r. będzie można zaobserwować satelity nad naszym krajem dwukrotnie. Wystarczy zapamiętać pory obu z nich. W piątek 13 października 2023 r. czekają nas dwa przeloty satelitów Starlink nad Polską. Poszukiwanie planet najłatwiej zacząć od Wenus. Jest ona najjaśniejszym obiektem na nocnym niebie po księżycu, więc wypatrzenie jej nie powinno nikomu sprawić problemu. Wenus znajdziemy nad południowo-wschodnim horyzontem, tak więc patrząc na południe, musimy skierować oczy w lewo i szukać bardzo jasnego punktu. Znacznie słabiej świecący na dzisiejszym niebie Merkury to pierwsza planeta Układu Słonecznego krążąca wokół Słońca w odległości zaledwie 58 mln km (Wenus: 108 mln km, Ziemia: 150 mln km). Ze względu na niewielką odległość od Słońca, zawsze na niebie widoczny jest bardzo blisko wschodzącego lub zachodzącego Słońca Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, iż Księżyc jest widoczny na nocnym niebie tylko przez kilka godzin. Wyjątkiem są tylko dni w okolicach pełni, kiedy Księżyc gości na niebie przez całą noc. W pierwszej kwadrze widoczny jest wieczorem i zachodzi około północy, a w ostatniej kwadrze wschodzi dopiero około północy. Bjla. Niebo jest coraz częściej pogodne, a dni i noce cieplejsze. Przed nami czas, kiedy będzie można spędzać noce na wypatrywaniu gwiazdozbiorów. Odnajdywanie ich na niebie może przypominać zabawę w połącz kropki. Popatrz w niebo, znajdź gwiazdozbiory i przenieś się w innymi wymiar do fantastycznego świata mitów. Gwiazdozbiór Małej i Wielkiej Niedźwiedzicy, czyli Mały i Wielki Wóz. Więcej artykułów Astrologia Sukcesy i przestrogi ( Nów Księżyca w Lwie wróży spotkanie z kimś dawno nie widzianym! Co mówi horoskop tygodniowy? Słońce w Lwie budzi chęć przygody! Poddasz się jej, ale z pewną dozą ostrożności wymuszonej przez kwadraturę Merkurego z Marsem. Zwraca ona uwagę na sprawy bezpieczeństwa. Nów w Lwie niesie spotkanie z kimś dawno nie widzianym. Zagraj w lotka, bo Jowisz w retrogradacji sprzyja szczęściu! Oto sukcesy i przestrogi dla wszystkich znaków zodiaku. Czytaj dalej >> Astrologia Horoskop weekendowy (22 - Merkury z Jowiszem wyciągną nas z domów! Czas pakować plecak i ruszać w drogę. Merkury w trygonie z Jowiszem wyciągną nas z domów, zapewnią fantastyczne przygody i moc atrakcji. A to wszystko w doskonałym towarzystwie. Możemy wiele się dowiedzieć, nauczyć, poznać ciekawe miejsca. Oto horoskop weekendowy dla wszystkich znaków zodiaku. Czytaj dalej >> Astrologia Czy grozi nam klęska głodu? Układ węzłów księżycowych jest niekorzystny, ale planety dają nadzieję Na skutek rosyjskiej agresji na Ukrainę szalejące ceny żywności i jej niedostatek stają się realnym problemem dla całego świata. Czy grozi nam klęska głodu? Kłopoty niosą węzły księżycowe w pasie Byk - Skorpion. Uaktywniły się już wcześniej, gdy Europę zalała fala migracyjna. Teraz ich wpływ odczuwamy znowu. Co nas czeka? Czytaj dalej >> co widać na niebie - Archiwum wiadomości Spójrz w niebo, dziś Superksiężyc 26 maja 2021, godz. 14:30 (50 opinii) W nocy ze środy na czwartek Księżyc znajdzie się najbliżej naszej planety, a do tego będzie pełnia. Oznacza to, że... Jak ciekawie spędzić rodzinny weekend? 29 stycznia 2021, godz. 08:00 (15 opinii) Przed nami ostatni styczniowy weekend. Jak ciekawie spędzić ten czas? Niestety obostrzenia wciąż nie pozwalają nam na... Dobry czas na obserwację nocnego nieba 16 listopada 2020, godz. 20:00 (63 opinie) Gdy Księżyc jest w nowiu, to najlepsza pora na obserwację nocnego nieba. Co zobaczmy, gdy w najbliższych dniach... Panie biegały w Parku Oruńskim 8 marca 2020, godz. 17:00 (22 opinie) Taneczna rozgrzewka, bieg parkowymi alejkami na dystansie 3 km, a na mecie medal i kwiatek dla każdej z uczestniczek.... 1 2 3 4 następna › | » Internet jest pełen teorii spiskowych, a jedną z popularniejszych jest ta dotycząca tzw. chemtrails. Zwrotem tym zwolennicy "spisku" określają widoczne na niebie smugi kondensacyjne powstające podczas przelotu samolotów. Ich kształt, wielkość, prędkość rozpraszania, zanikania i wiele innych cech może wyjaśnić nauka – bez konieczności odwoływania się do żadnych pseudospisków, w których bliżej niesprecyzowana grupa "trzymająca władzę" truje ludzkość, albo zmienia pogodę, albo wpływa na umysły ludzi, albo.... cokolwiek tam jeszcze wymyślicie. Zasadniczo chemtrails, czyli domniemane chemiczne smugi rzekomo pełne szkodliwych substancji po prostu nie istnieją. Charakterystyczne i powodujące przyśpieszone bicie serca zwolenników "spisku" smugi kondensacyjne to po prostu efekt wpływu spalin silników samolotu zawierających duże ilości pary wodnej na otaczające powietrze. W niektórych przypadkach do ich powstania nie są potrzebne nawet spaliny, wystarczy zwykła różnica ciśnień, ale to wyjaśnię później. Przyjrzyjmy się zatem dokładnie czym są i w jaki sposób powstają smugi kondensacyjne, które w "internetach" zyskały tak niechlubną sławę. Samolot, silniki i para wodna – mamy smugę Pierwszy sposób powstawania smug kondensacyjnych widocznych po przelotach samolotów pasażerskich to wynik zwiększenia wilgotności powietrza. Po prostu spaliny z przelatującego samolotu są ciepłe mają w sobie dużo pary wodnej. Tymczasem na wysokości przelotowej liniowców pasażerskich powietrze atmosferyczne jest zazwyczaj znacznie chłodniejsze niż przy powierzchni. Foto: Konwicki Marcin / Shutterstock Smugi kondensacyjne podczas przelotu liniowca Airbus A380 nad Poznaniem. Przelot samolotu i emisja spalin zawierających znaczne ilości pary wodnej powodują lokalne zaburzenie atmosfery określane naukowo jako mieszanie izobaryczne. Wilgotność w strefie przelotu za samolotem rośnie. W połączeniu z parą wodną już znajdującą się w powietrzu w miejscu przelotu dochodzi do przesycenia i w efekcie kondensacji pary wodnej. Powstają kropelki wody lub kryształki lodu, które z ziemi są widoczne właśnie w postaci charakterystycznych smug kondensacyjnych. Drugi mechanizm powstawania smug kondensacyjnych jest podobny. Cząstki spalin samolotu emitowane z silników przelatującego liniowca pasażerskiego stanowią podłoże kondensacji lub krystalizacji pary wodnej w atmosferze. Po prostu w powietrzu w wyniku przelotu pojawiają się cząstki, na których może osiadać woda i mamy znajomy efekt – widoczną za samolotem charakterystyczną smugę. To jak długo dana smuga kondensacyjna się utrzyma w powietrzu oraz to, czy ewentualnie może przekształcić się w dużą chmurę, zależy od zastanego poziomu wilgotności powietrza na wysokości przelotowej czy po prostu liczby samolotów w powietrzu. W przypadku stabilnych warunków atmosferycznych przy braku naturalnych chmur i względnie niskiej wilgotności smuga kondensacyjna dość szybko zaniknie. Po prostu mieszające się kropelki wody i/lub kryształki lodu z suchym powietrzem otoczenia szybko wyparują. Tym samym oznacza to, że smuga kondensacyjna to nic innego jak wąska chmura, bo mechanizm jej powstawania jest w praktyce identyczny jak chmur naturalnych – również powstałych w wyniku kondensacji pary wodnej czy gromadzenia się kryształków lodu. Same spaliny lotnicze są niewidoczne, smugę widać tylko dlatego, że widać właśnie kondensaty pary wodnej (a nie samą parę wodną jako taką). "To nieprawda! Czasem samolot leci i smug nie ma!" Zdarzają się sytuacje, kiedy obserwujemy przelatujący samolot na czystym niebie i nie widać za nim żadnych smug. Wystarczy np. przeprowadzić obserwacje w pobliżu lotnisk i patrzeć na lądujące i startujące jednostki – najczęściej za żadną nie zaobserwujemy smug, co najwyżej ledwo zauważalny ogon spalin. Zwolennicy "spisku" mają tu gotową odpowiedź "pilot jeszcze nie zaczął truć". Cóż, wniosek ten jest równie absurdalny, co cały "spisek", tymczasem wyjaśnienie tego fenomenu jest bardzo proste. Nie ma znaczenia ani masa samolotu, ani – do pewnego stopnia – jego prędkość. Istotna jest wysokość przelotu. Po prostu smugi kondensacyjne mogą się utworzyć tylko powyżej pewnego pułapu. Co więcej to jaka to będzie wysokość zależy od lokalnych warunków atmosferycznych; zazwyczaj jest to od 7500 do 13000 metrów, ale nie przywiązujmy się zanadto do tych wartości. Dlaczego? Foto: Shutterstock Atmosfera Ziemi składa się z kilku warstw o różnej charakterystyce. Być może pamiętacie ze szkoły, że atmosfera naszej planety składa się z kilku warstw. Warstwa, która zaczyna się na naszym poziomie, tj. poziomie gruntu, nazywa się troposferą. Jej cechą charakterystyczną jest najwyższe ciśnienie spośród wszystkich warstw oraz spadek temperatury wraz ze wzrostem wysokości aż do poziomu tropopauzy, czyli znajdującej się na wysokości 10-20 km warstwy stabilizacji temperatury. Wyżej, w stratosferze, temperatura zaczyna rosnąć wraz z wysokością aż do mezosfery (ok. 50 km). Tyle że to dane podręcznikowe – uogólnione i uśrednione. Gdyby atmosferę dałoby się tak łatwo uporządkować, bylibyśmy w stanie przewidzieć pogodę w każdym miejscu Ziemi w dowolnym czasie. W istocie atmosfera Ziemi jest układem chaotycznym, w którym cały czas coś się dzieje, a masy powietrza mieszają się nie tylko poziomo, ale i pionowo, do tego mamy jeszcze parowanie, kondensację, podgrzewanie powietrza, chłodzenie, konwekcję i wiele wiele innych zjawisk. W rezultacie to w jaki konkretny sposób smuga w danym regionie powstanie i jak będzie wyglądać zależy od lokalnych warunków atmosferycznych istniejących na wysokości przelotowej. Kiedy samolot przelatuje na granicy strefy kondensacji pary wodnej możemy zaobserwować ciekawy efekt polegający na tym, że powstająca smuga jest tylko częściowo widoczna, ma postać linii przerywanej. To wynik przelatywania samolotu przez różne warstwy atmosfery – w jednej zachodzi kondensacja, w innej już nie. Doskonale wyjaśnił to fizyk atmosfery prof. Szymon Malinowski, opisując zjawisko w serwisie internetowym Zapytaj Fizyka prowadzonym przez Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Smugi bez silnika Wyżej wspomniano, że smuga powstaje gdy spaliny i para wodna mieszają się z otaczającym powietrzem o odpowiedniej wilgotności. Ale oprócz tego obserwatorzy pokazów lotniczych z całą pewnością zaobserwowali smugi kondensacyjne powstające na końcówkach skrzydeł podczas ostrych manewrów. Również to zjawisko da się łatwo wyjaśnić, bez odwoływania się do teorii spiskowych. Foto: Shutterstock Smugi kondensacyjne na skrzydłach samolotu. Dotychczas wyjaśniliśmy powstawanie smug w wyniku zmieszania gazów wylotowych silników samolotów z otaczającym powietrzem. Tymczasem, aby smugi powstawały, silniki nie są w gruncie rzeczy potrzebne. Otóż widoczne na końcówkach skrzydeł szybkich samolotów bojowych smugi powstają w wyniku lokalnego rozprężenia powietrza. Po prostu przelot samolotu powoduje zaburzenie ciśnienia atmosferycznego. W wyniku rozprężania jakiegokolwiek gazu (to również szkolna wiedza), temperatura tego gazu spada. Zatem jeżeli spadek temperatury zachodzi w powietrzu o odpowiedniej wilgotności mamy kondensację pary wodnej i ostatecznie widoczny efekt smug "kreślonych" w powietrzu przez skrzydła samolotu. Kondensacja pary wodnej jest zjawiskiem towarzyszącym nam każdego dnia. Obserwujemy je np. w chłodne zimowe dni, gdy wydychamy powietrze. Wtedy mówimy, że z ust nam leci para. To nie para, bo para wodna jako taka jest gazem niewidocznym. W istocie mamy do czynienia z bardzo małymi kroplami wody, mgłą powstałą właśnie w wyniku kondensacji pary wodnej z zimnego powietrza ogrzanego naszym ciepłym oddechem. Czasami, gdy jest zimno i bardzo sucho, efekt kondensacji nie występuje właśnie ze względu na zbyt małą ilość pary wodnej w mroźnym powietrzu otaczającym nasz oddech. Pozostaje jeszcze kwestia wpływu lotnictwa na zmiany klimatyczne, ale to już temat na inną opowieść. Jeśli jednak interesujecie się nim, nie ma chyba lepszego i tańszego sposobu na rozpoczęcie takiej przygody niż własny dron. Jeśli jesteście nimi zainteresowani, warto rzucić okiem na aktualne ceny najpopularniejszych modeli: Overmax X Bee Drone DJI Ryze Tello biały Overmax X-Bee Drone Forever Luna GSM018819 Overmax X Bee Drone Przeczytaj także: "Czarnobyl" straszy, czy faktycznie powinniśmy się bać atomu? Rozpoczęła się koniunkcja Marsa i Wenus. Według astrologów powinniśmy ją nazywać świętem miłości. Mało kto wie, że jej znaczenie jest jednak szczególne - następna taka okazja długo się nie powtórzy. Koniunkcje planet to dość powszechne zjawisko. Jest związane z wędrówką tych ciał niebieskich wokół Słońca. Mówimy o nim wtedy, gdy ustawiają się one w jednej linii z obserwatorem, a więc "łączą się" na niebie. Dzieje się tak często, ale niektóre takie wydarzenia wyróżniają się na tle innych. Tak jest w przypadku koniunkcji Marsa i Wenus połączonej z pełnią Księżyca w także: Dlaczego nie możesz znaleźć miłości? Wyjaśnia to twój znak zodiakuKoniunkcja Marsa i Wenus 15-16 lutego 2022 rokuJak podaje Moonset Story, tegoroczna koniunkcja Marsa i Wenus należy do wyjątkowych. W połowie marca zbliżą się do siebie jeszcze raz, co sprawia, że możemy mówić o rozpoczęciu nowego cyklu dwóch planet. Poprzedni rozpoczął się w 1983 na kilkadziesiąt lat ma miejsce tak bliskie, trwające kilka tygodni, spotkanie planet wojny i miłości. Co tak naprawdę ono oznacza? Sprawdźcie. Koniunkcja Marsa i Wenus z pełnią w Lwie - co warto o niej wiedzieć?Oto najważniejsze informacje na temat koniunkcji Marsa i Wenus:1. Miłosne połączeniaKoniunkcja Marsa i Wenus to szansa na połączenie energii męskiej i żeńskiej w naszym życiu. Wielu astrologów twierdzi, że nadchodzące dni będą świętem miłości. W rzeczywistości jednak wielu z nas będzie musiało się zmierzyć z problemami, które utrudniają stworzenie harmonijnej relacji z drugą przyjrzeć się temu, w jaki sposób budujemy swoje miłosne relacje. Niektórzy w pierwszej kolejności zobaczą to, jakie popełniają błędy lub uświadomią sobie, że ukochana osoba wcale nie jest tak wspaniała, jak mogłoby się wydawać. Dobrze zapowiadające się związki mogą teraz rozkwitnąć, jednak inne czeka czas Wpływ ognistego KsiężycaPełnia Księżyca w znaku Lwa, związanego z żywiołem Ognia, może wywołać intensywne emocje. Wiele osób zacznie zachowywać się tak, jakby przestały nad sobą panować. Czekają nas zarówno płomienne miłosne wyznania, jak i sceny ciągu najbliższych kilku tygodni możemy doświadczyć wielu zaskakujących zdarzeń w naszym życiu miłosnym. Pod ich wpływem będziemy musieli się zastanowić nad tym, czego naprawdę pragniemy. 3. Drugie spotkanieWyjątkowość koniunkcji Marsa i Wenus w lutym 2022 roku polega na tym, że planety pozostaną blisko siebie przez kilka tygodni, po czym znowu się połączą. Oznacza to, że sprawy, które stały się dla nas ważne w okolicach walentynek, w marcu zostaną rozwiązane. Znajdziemy wtedy odpowiedź na wszystkie swoje powinniśmy jednak skupiać się tylko na tym, co dzieje się w naszym życiu w ostatnim czasie. Astrologowie twierdzą, że tak bliskie spotkanie obu planet zdarza się raz na kilkadziesiąt lat. Właśnie teraz możemy zastanowić się nad tym, co chcemy zmienić w swoim podejściu do spraw jakie podejmiemy, będą wywierały wpływ na nasze związki aż do rozpoczęcia następnego cyklu Marsa i Wenus. Warto więc zadać sobie pytanie, jakiej miłości pragniemy na resztę życia. Zobacz także: Te znaki zodiaku są najczęściej odrzucane. Nikt nie chce się z nimi zadawaćSzukasz miłości? Sprawdź, kto najbardziej do ciebie pasuje: W którym kwartale wypada data twoich urodzin? styczeń - marzec kwiecień - czerwiec lipiec - wrzesień październik - grudzień Czerwiec to miesiąc najkrótszych nocy, pięknych świtów i zmierzchów, a także ostatnich wiosennych spacerów. Mamy zatem krótkie ciepłe noce, które co prawda nie sprzyjają obserwacjom astronomicznym, bo w czerwcu praktycznie zmierzch przechodzi w świt, ale i tak są cenne dla miłośników nieba. Tegoroczne astronomiczne lato rozpocznie się tuż przed południem, we wtorek 21 czerwca o godz. 11:14, kiedy Słońce w swej rocznej wędrówce po ekliptyce oddali się najbardziej na północ od równika niebieskiego, osiągając punkt przesilenia letniego zwany punktem Raka. W tym dniu w Krakowie Słońce w chwili przejścia przez południk góruje nad horyzontem na wysokości prawie 63 i pół stopnia. Wzejdzie tego dnia o godz. 4:30, a zajdzie o zatem dzień będzie trwał 16 godzin i 23 minuty; będzie to najdłuższy dzień (i najkrótsza noc) tego roku, a dłuższy od najkrótszego dnia roku, aż o 8 godzin i 18 minut. Słońce Najwcześniej Słońce wzejdzie u nas już 15 czerwca (o godzinie 4:30) i takich wczesnych wschodów Słońca będziemy doświadczać przez osiem kolejnych dni. Najpóźniej Słońce zajdzie 19 czerwca (20:53), i tak późnych zachodów będzie aż dwanaście. Dni, w których Słońce będzie najdłużej nad horyzontem, doświadczymy przez cały tydzień, od 17 do 24 czerwca. W tym też okresie, na św. Jana (24 czerwca), często padają obfite deszcze. Po tegorocznej zmiennej wiośnie być może takie opady nie wystąpią – zobaczymy. Tak czy inaczej, na Dzień Dziecka Słońce wzejdzie o godzinie 4:36, a zajdzie o 20:41. Dzień będzie trwał 16 godzin i 5 minut, zatem będzie krótszy o 18 minut od najdłuższego dnia roku. Natomiast ostatniego czerwca Słońce wzejdzie o godz. 4:34, a schowa się pod horyzont o 20:53. Dzień ten będzie niezauważalnie, ale już krótszy od najdłuższego dnia roku – o 4 minuty. Aktywność magnetyczna Słońca w czerwcu będzie na dość wysokim poziomie, a znacznie podwyższona w drugiej dekadzie miesiąca; wtedy też możemy wieczorami liczyć na pojawienie się srebrzystych obłoków. Pamiętajmy, iż obserwacje plam na Słońcu prowadzimy wyłącznie przy zastosowaniu odpowiednich filtrów spektralnych lub rzutowanego na ekran obrazu Słońca z lunety. Zainteresowanych takimi obserwacjami naszej gwiazdy zapraszamy na dziedziniec obok Młodzieżowego Obserwatorium Astronomicznego, gdzie w pogodne dni będą organizowane specjalne pokazy Słońca. Księżyc Księżyc powita lato w ostatniej kwadrze, zatem bardzo krótkie, ale bezksiężycowe noce będziemy mieli w ostatniej dekadzie czerwca, a kolejność faz Księżyca będzie następująca: pierwsza kwadra – 7 czerwca o godzinie 16:48, superpełnia – 14 czerwca o 13:52, ostatnia kwadra – 21 czerwca o 5:11 i nów 29 czerwca o 4:52. W perygeum (najbliżej Ziemi) będzie on 15 czerwca o 1:23, a w apogeum (najdalej od Ziemi) będzie dwukrotnie: 2 czerwca o 01:14 i 29 czerwca o 08:10. Księżyc w czerwcu zakryje planetoidy: 1 czerwca Ceres, a 19 czerwca Westę. Oba te zjawiska nie będą u nas widoczne. Ponadto zbliży się znacznie na niebie do planet: Saturna 18 czerwca, Neptuna 20 czerwca, Jowisza 21 czerwca, Marsa 22 czerwca, Urana 25 czerwca, Wenus 26 czerwca i Merkurego 27 czerwca, ale te zjawiska nie będą niestety u nas widoczne w optymalnych momentach zbliżeniowych. Planety W czerwcu na porannym niebie będą widoczne praktycznie wszystkie planety. Zatem Merkurego znajdziemy od początku miesiąca nisko, tuż przed wschodem Słońca. Najlepsze, ale trudne warunki do jego obserwacji przypadną w drugiej dekadzie czerwca. Jasna Wenus pojawi się na godzinę przed wschodem Słońca, jako Jutrzenka, nisko nad horyzontem, nieco powyżej Merkurego. Czerwonawy Mars dostępny będzie do obserwacji już w godzinę po północy, goszcząc w gwiazdozbiorze Ryb. Jowisz gości w czerwcu kolejno w gwiazdozbiorach Ryb i w Wielorybie, a wschodzi o północy, natomiast Saturn wschodzi na dobrą godzinę przed północą, goszcząc w Wężowniku. Możemy je zatem obserwować w drugiej połowie nocy – potem znikają oczywiście w promieniach wschodzącego Słońca. Uran gości w gwiazdozbiorze Barana, a widoczny będzie nisko nad wschodnim horyzontem aż do świtu. Neptuna w Wodniku można obserwować również na wschodnim niebie, w drugiej połowie nocy. Aby jednak dostrzec te dwie ostatnie planety gołym okiem, trzeba mieć sokoli wzrok. Inne zjawiska Od 22 czerwca do 2 lipca będzie możliwość zliczania powolnych meteorów z czerwcowego roju Bootydów (czyli wylatujących z gwiazdozbioru Wolarza). Maksimum ich aktywności przypada na 28 czerwca, a Księżyc bliski nowiu nie będzie przeszkadzał w tych nocnych obserwacjach. Oby pogoda nam dopisała. Nasuwa się tu staropolskie przysłowie: Co się w lecie zarobi, tym się w zimie żyje. Wobec tego życzymy wam u progu zbliżających się pracowitych wakacji i nadchodzącego sezonu urlopowego słonecznych i ciepłych dni, z jak najmniejszą ilością dziejowych burz. Źródło: MOA Opracowanie: Adam Michalec (MOA w Niepołomicach), Elżbieta Kuligowska Na ilustracji: Południowe niebo nad Krakowem, 10 czerwca 2022, godzina 2:00 w nocy. Źródło: Stellarium

co widać na niebie